17 lip 2011
Johannes (Browar Amber)
Jan Heweliusz chyba nie byłby zachwycony takim wykorzystaniem swojego imienia.
Z Amberem to jest dziwna sprawa – mają w swojej ofercie piwa naprawdę świetne, jak Grand czy Złote Lwy, ale i wyraźnie słabsze, żerujące na legendzie (Żywe) czy modnym trendzie na piwa niepasteryzowane (Amber Naturalny). Johannes, którego ładna etykieta przybliża konsumentom postać słynnego gdańszczanina, niestety zalicza się do tej drugiej grupy.
To piwo formalnie nie należy do grupy „mocarzy”, ale tak właśnie wygląda i smakuje. Po nalaniu widzimy bursztynowy płyn ozdobiony solidną czapą gęstej piany (znika prawie zupełnie po 2-3 minutach). Już pierwszy łyk rozwiewa nadzieję na coś lepszego niż tani produkt dla marketów (zauważcie, że w skład dość niskiej ceny wchodzi koszt butelki bezzwrotnej i datek na Muzeum Historyczne w Gdańsku). Johannes jest słodki – nie słodowy, ale słodki mdłą słodyczą piw mocnych. Praktycznie zero chmielowej goryczki. Czuć też alkohol – i to niepokojąco wyraźny jak na sam początek szklanki. Wysycenie jest początkowo dość mocne, ale nie ratuje tego – nie da się tego ująć inaczej – kiepskiego piwa w złym guście.
Szkoda, że browar nie potrafi konsekwentnie utrzymywać dobrej jakości swoich marek. Jawi mi się obecnie jako dr Jekyll i Mr. Hyde, a nawet powiem, że jak Sulimar i Cornelius polskiego piwowarstwa.
==Radar==
Alkohol: 6,5%, ekstrakt: 14,5% wag.
Cena: 3,15 zł
Ocena: 5/10
+ wygląd
+ cena
- wyczuwalny alkohol
- mdląco-słodki smak
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Jedno z najgorszych piw jakie ostatnio piłem. Zawód na całej linii. Całkowita zgoda co do Żywego - teraz to już tylko odcinanie kuponów od dawno przebrzmiałej sławy
OdpowiedzUsuńdokładnie jestem tego samego zdania co poprzednicy - mizeria
OdpowiedzUsuńNie dalej jak tydzień temu miałem wątpliwość przyjemność spróbować owe piwo. Na dodatek nie wiem czemu kupiłem dwie butelki po 2,69zł/sztuka. Wyczuwalny alkohol jeszcze da się znieść, ale ten słodko-mdławy smak jest nie do zaakceptowania. Wypiłem dwa piwa bez przyjemności, a wręcz z niesmakiem. Szczerze mówiąc dużo lepsze są już koncerniaki w podobnej cenie np. Kasztelan niepasteryzowany.
OdpowiedzUsuńJa kupiłem to piwo wczoraj, w lewiatanie. Można powiedzieć że przyzwoity strong. Jak dla mnie ciekawe piwo
OdpowiedzUsuńJedna z największych piwnych porażek sezonu. Miało być ciekawie, historycznie i oryginalnie a wyszło nie wiadomo co. Ledwo zmęczyłem jedną butelkę i drugiej już nigdy nie kupię. Czy oni w tym Bielkówku zatracili instynkt samozachowawczy?
OdpowiedzUsuńJak na piwo za ok. 3 zł (tyle płaciłem za to piwo w oddziale Piotra i Pawła w Szczecinie) to nawet niezłe piwo. Można je pić w miarę często. Pije się je lekko, ale faktycznie - alkohol jest ZA MOCNO wyczuwalny. Połączony z niezbyt wyraźną goryczką może nie dawać dobrego efektu, ale tak zupełnie na tym piwie się nie zawiodłem. To przyzwoite piwo ale wymaga dopracowania. Jednak nadal wolę Złote Lwy i Żywe oraz Grand Imperial Portera.
OdpowiedzUsuńSzczerze to nawet w piwie GRAND IMPERIAL PORTER alkohol jest słabiej wyczuwalny jak w piwie JOHANNES.
OdpowiedzUsuńnie wiem czemu ale etykieta wydaje mi się jakby zerżnięta z Heveliusa Classica
OdpowiedzUsuńjak dla mnie szata graficzna etykiety jest powalająca. względy estetyczne są dla mnie tak samo ważne jak walory smakowe. tutaj się to fajnie zgrywa. niebieski jest strzałem w dziesiątkę. jesli chodzi o smak - dla mnie jest delikatny, słodkawy - idealny na późne popołudnie. pozdrawiam smakoszy! fly
OdpowiedzUsuńPowiem tak. Piłem to piwo 2 razy. Pierwsza konsumpcja ok pół roku temu i porażka. Piwo wydało mi się ciężkie w smaku, bez błysku alkoholowe. Ale skuszony, przy zakupie Koźlaka i Perły kupiłem dzisiaj znowu. I co? Odczucia zgoła odmienne. Smaczne, ciekawe piwo z dobrym posmakiem. Nie wiem czy się poprawili czy to wypadek przy pracy ale może warto dać mu jeszcze szansę.
OdpowiedzUsuńPiłem wczoraj i kupiłem dzisiaj kolejne, zupełne nieporozumienie przy porównywaniu do koncerniaków. nie wiem jak było pół roku temu bo zetknąłem się tym piwem dopiero teraz, ale moim zdaniem daje radę. Co prawda widać przepłaciłem w małym sklepiku po 3,50 zł, ale nie żałuję. Bardzo dobrze, że troszkę większy voltaż, lekko wchodzi, słodkie. Spokojnie wypijalne, w przeciwienstwie do np specjala niepasteryzowanego, którego również wczoraj próbowałem. Z tym drugim to była mordęga dopić do konca.
OdpowiedzUsuńNa pewno lepsze od chociażby Warki Strong czy Okocimia Premium Mocnego. W porównaniu do tych piw strong lager z dużo mniejszego regionalnego browaru jest zdecydowanie lepszy. Wolę zapłacić 3,50 zł za Johannesa niż podobną kwotę za Warkę Strong czy inne koncernowe wyroby.
OdpowiedzUsuń