28 sie 2011

Atak Chmielu (PINTA/ Browar na Jurze)


Piwa warzone przez samozwańczą grupę odnowicieli polskiego piwowarstwa to najgorętszy temat ostatnich miesięcy we wszystkich serwisach zajmujących się tematyką spożywania i produkcji tego trunku. Pora się dowiedzieć, o co właściwie chodzi.

Atak Chmielu należy do gatunku India Pale Ale (IPA to ten tajemniczy skrót, który pojawia się na fachowych forach), a konkretnie jego amerykańskiej odmiany (American IPA). Do niedawna styl praktycznie u nas nieznany, pojawił się w szerszej świadomości za sprawą brackiego Pale Ale i od razu zaskarbił sobie spore grono miłośników. Atak Chmielu został stworzony bezkompromisowo z najlepszych amerykańskich surowców i powstaje pod kontrolą ludzi z PINTY w Browarze Na Jurze w Zawierciu. Stąd też pewnie jego szalona cena, choć wpływ na nią mają pewnie także entuzjastyczne recenzje (Atak Chmielu jest droższy od innych piw PINTY o ponad złotówkę).



Po nalaniu do kufelka w oczy rzuca się ciekawa kolorystyka – w zależności od natężenia i kąta padania światła jest to kolor od herbacianego po rubinowy. Piana średnio obfita, szybko opada, zostawiając ślady na szkle. Zapach... Coś niesamowitego (jeśli nie czytałeś dokładnie etykiety): owocowy, kwiatowy aż po watę cukrową, naprawdę wielowątkowy. Zapowiedź czegoś niezwykłego. Co rzeczywiście następuje.


Atak Chmielu to podobno najmocniej nachmielone i najbardziej goryczkowe piwo warzone w Polsce. Niewykluczone, że to prawda. Sztandarowy produkt PINTY rzeczywiście poraża goryczką, kojarzącą się niekoniecznie z chmielem, bardziej z gorzkim grejpfrutem, czy przegryzioną pestką. Jednocześnie jest ona niesamowicie aromatyczna i głęboka, długo uwalniająca coraz delikatniejsze, żywiczne aromaty. Do tego dochodzi owocowy posmak podbity miękkim smakiem słodu, który dał efekt... marmolady różanej. Każdy pewnie wyczuje coś innego, ale mnie najsilniej skojarzył się właśnie z nadzieniem do pączków. Wysycenie jest wzorowe – ani za mocne, ani za słabe, pracuje do końca.

Trzeba spróbować! Choćby po to, żeby wiedzieć, dlaczego powstanie PINTY wzbudza tyle emocji.

==Radar==

Alkohol: 6,1%, ekstrakt: 15,1% wag.
Cena: 6,50 zł

Ocena: 9,5/10

+ fenomenalna gama smaków
+ porażająca, ale i aromatyczna goryczka
+ ciekawy styl etykiety, bardzo duży zakres informacji

- cena

15 odpowiedzi:

  1. Według mnie jest to i najciekawsze i najsmaczniejsze szerzej dostępne polskie piwo.
    Trochę się obawiałem przed spróbowaniem czy rzeczywiście Polakom wyjdzie ten styl ale jestem po prostu zachwycony. Nie ustępuje w żadnym calu swoim zachodnim czy też południowym odpowiednikom ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pytanie, czy ktoś to widział gdzieś w Warszawie?

    OdpowiedzUsuń
  3. "styl praktycznie u nas nieznany, pojawił się w szerszej świadomości za sprawą brackiego Pale Ale"

    Brackie Pale Ale, to Belgian Pale Ale, czyli całkiem inny styl. Pinta jest pierwszym piwem w stylu American India Pale Ale uwarzonym przez polski browar.

    OdpowiedzUsuń
  4. chodziło mi o Ale w ogóle, wcześniej tego stylu nie było w polskich browarach

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja nie dalem rady... Niestety ale dla mnie za mocne. Ale fakt ze ciekawe piwo to jest :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie jest to piwo za którym bym oszalał, ale w swoim smaku jest tak odmienne od całej reszty i intensywne, że należy spróbować i jak dla mnie rewelacyjna odskocznia od stylów piw które lubię.

    OdpowiedzUsuń
  7. Czekam z niecierpliwością, żeby skosztować. Polskie IPA. Piłem belgijskie, duńskie, szkockie i oczywiście amerykańskie ale tego naprawde jestem ciekaw.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystko fajnie, ciekawość rozpalona, ale gdzie to kupić???

    OdpowiedzUsuń
  9. Maciej na stronie browaru masz punkty dytrybucyjne. na luzaka....

    OdpowiedzUsuń
  10. Dzięki jahdek. Sprawdziłem, wszystko się zgadza. Do najbliższego Ataku Chmielu mam 79 km. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Trochę lIPA, ale czego się nie robi dla nowego smaku. pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  12. Jasne. Też pozdrawiam i uroczyście obiecuję iż nie spocznę, dopóki z Atakiem Ch. nie zapoznam się organoleptycznie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Udało się, spróbowałem. Ciekawe piwo. Zastanawiałem się co ja tak naprawdę wyczuwam w jego smaku (oprócz oczywiście goryczki). Jeszcze raz przeczytałem recenzję Radara, no i miał rację- to jest różana konfitura. Coś czego w piwie bym się raczej nie spodziewał. Ale tu jest i jak najbardziej pasuje. Kolor nie tak różowy jak na zdjęciu lecz ciemniejszy. Piana trzymała się honorowo do końca. Według mnie tragiczna, pseudorozrywkowa etykieta. Na butelce nie ma już kontry. Tak czy owak piwo warte spróbowania i jak na nasze warunki bardzo oryginalne. Za chwilę zasiadam do Pintowego owsianego stouta "Wesołych świąt" (to nazwa bardzo na czasie)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Atak Chmielu, oraz wszytskie inne piwa PINTY, oraz MNÓSTWO piw z lokalnych browarów opisywanych na tym blogu można znaleźć w Warszawie na ul.Oleandrów 4. To skelp i mały bar piwny z browarami regionalnymi. Wspaniałość!

      Usuń
  14. W warszawie ja piwko kupiłem w sklepie przy placu konstytucji, perełka się nazywa, obok restauracji batida. 6,9 cena. Myślę, że nie jest najdrożej. Piwko bardzo przypadło mi do gustu i będę tam wpadał. Mają też ciechany, piwa amber. Niezły wybór.

    OdpowiedzUsuń

Nieś dobrą nowinę, gdzie tylko się da