11 wrz 2011

Namysłów Niepasteryzowane (Browar Namysłów)


Nie mam zbyt wysokiego mniemania o wytworach browaru w Namysłowie, jednak obok tak dopracowanej wizualnie i tak napakowanej marketingowym bełkotem butelki przejść obojętnie nie mogłem.

Trzeba przyznać, że projektanci się postarali. Flaszka wygląda efektownie, przyciąga wzrok starannie dobranymi elementami graficznymi (spójrzcie na tę tłoczoną „enkę”), a przy tym pozostaje „old fashion”, wzbudza zaufanie tradycjonalistycznym dizajnem. Producent zapewnia, że piwo jest niepasteryzowane, warzone w otwartych kadziach, a do tego ma bardzo krótki termin przydatności do spożycia – zaledwie 4 tygodnie. Łechta też próżność konsumenta dodając nieśmiertelną frazę: „dla koneserów i smakoszy piwa”.



Po tym marketingowym praniu mózgu można się nieźle rozczarować, kiedy już dojdzie co do czego. Do degustacji znaczy. W kuflu wygląda solidnie, jasne złoto, przyzwoita piana, która ustępuje powoli. Zapach miły: piwniczka, trochę chmielu. Szkoda, że już pierwszy łyk potwierdza obawy, że to kolejny marny sik z Namysłowa. Piwo jest w smaku wyjątkowo cienkie i wodniste. Wrażenie przy nabieraniu płynu do ust jeszcze pozytywne, po przełknięciu ujawnia całą swoją mizerię. Płytki smak, zero słodu, goryczka na dalekim planie – na pierwszy wysuwa się koncernowy absmak, po którym zawsze mam kaca (gdy przez nieuwagę w niesprzyjających okolicznościach wypiję kilka tyskaczy).


Pite na szybko, w upał, dla zaspokojenia pragnienia, po przymknięciu oka na liczne niedostatki, jest wypijalne. Do wolnego sączenia z zagłębianiem się w smak – kompletnie się nie nadaje. Niestety, panowie, sama szata (graficzna) królem nie czyni. Wolę jednak dobre piwo w brzydkiej butelce niż na odwrót.

==Radar==

Alkohol: 6%, ekstrakt: nie podano
Cena: 3,15 zł

Ocena: 4/10

+ robi nadzieję na dobre piwo...

- ...która szybko zostaje rozwiana
- wodniste, bez wyrazu
- koncernowe smaczki
- udaje coś lepszego niż jest

5 odpowiedzi:

  1. w porównaniu z innymi namysłowskimi to nie jest złe - zwłaszcza wypite w upalny dzień gdzieś w cieniu, podczas wędrówki z plecakiem

    OdpowiedzUsuń
  2. Walory smakowe rzeczywiście trzeba poprawić, wypracować jakość. Duży plus za oryginalne opakowaniei w dodatku zwrotna butelka - ekologiczna ma się rozumieć.

    OdpowiedzUsuń
  3. oj nie oceniałbym tak surowo tego piwa. Dla mnie nie był zły, choć pijałem lepsze, ale "koncernowych" smaczków nie czułem...ja bym ocenił na 6/10.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolega Radar chyba za dużo już w życiu wypił tyskaczy bo smak i rozum już mu odebrało na amen.
    Namysłów - tenże- nie jest browcem do górnolotnych peanów. To przyzwoite, dobrze uważone piwo. Jedno z lepszych na rynku. Przynajmniej nie jest kwaśne jak 99% polskich piw, co najlepiej wiedzą wszyscy mający nadkwasotę i łykający pigułki już po drugim polskim piwie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie zgadzam się, znakomity browar. Moim zdaniem zdecydowana czołówka niepasteryzowanych piw.

    OdpowiedzUsuń

Nieś dobrą nowinę, gdzie tylko się da