26 wrz 2011
Redd’s Cranberry (Kompania Piwowarska)
Hej bejbe, postawić ci redsika?
Chyba oszalałem, decydując się pokalać mój pokal tym wysiękiem z czyraków pośladkowych marketingowców Kompanii Piwowarskiej. Na ekspresyjnie wymalowanej puszce czytam, że Redd’s to wyjątkowa kombinacja charakterystycznej piwnej goryczki (!) z wytrawnym (!) smakiem żurawin. Nie no, dział kreatywny spisał się doskonale, każda małolata będzie miała mokro po przeczytaniu takiego opisu. Poczuje się taka dorosła...
Piwa jest w składzie podobno 91%, ale o „charakterystycznej piwnej goryczce” możemy sobie tylko pomarzyć, tak jak marzymy o czerwonym Ferrari i trójkąciku z dwiema znanymi aktorkami. Po zrobieniu psst zawleczką, w powietrzu rozpościera się intensywny zapach landrynek, jak w toalecie po użyciu odświeżacza (ale wolę zapach leśny). Napój pieni się jak przystało na oranżadę. Piana uchodzi z symbolicznym sykiem i znika w mgnieniu oka, zanim zdążę nacisnąć spust w aparacie. Wygląda koszmarnie – czerwone, wpadające w róż coś. Gimnazjum już kocha to pifko. O smaku nie będę się zbyt rozwodził, bo mnie kolka łapie. Słodkie aż zęby bolą, smak taniej zaprawy z Biedronki udającej sok z prawdziwej żurawiny. Nawet przez myśl by mi nie przyszło, że w tym jest piwo. Jest?
Szczerze odradzam, chyba że masz 15 lat, długie paznokcie i chcesz się pościskać w ciemnym korytarzyku prowadzącym do obskurnej toalety. Ale pamiętaj, nie znamy się.
==Radar==
Alkohol: 4,5%, ekstrakt: nie podano
Cena: nieznana (prezent)
Ocena: 2/10
+ fajna oprawa plastyczna puszki
- to nie jest piwo
- to nie jest żurawina
Tagi:
Kompania Piwowarska,
smakowe
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Po co pić takie rzeczy? Życie mamy tylko jedno...
OdpowiedzUsuńTe piwo ma w sobie co najmniej pół tablicy Mendelejewa. Paskudztwo.
UsuńPozdrawiam,
http://smakpiwa.wordpress.com/
Moja dziewczyna kupiła to coś. Spróbowała łyk, ja spróbowałem drugi łyk i reszta do zlewu. Tego, że to nie będzie przypominać piwa byłem pewien. Ale to nie przypomina nawet innych redd'sów. W smaku jak gotowe drinki w buteleczkach 0.25l. Ohyda!
OdpowiedzUsuńKP wypuściło całkiem pijalną pszenicę, a Radar bierze się za jakieś pomyje w przedbiegach spisane na porażkę? :) Czekam na recenzje ostatnio modnych wśród koncernów pszeniczniaków! (KP, Łomża...)
OdpowiedzUsuńależ będzie i tradycyjna pszenica Książęca (wyprodukowane w Holandii). cierpliwości.
OdpowiedzUsuńbuehehehehehe
OdpowiedzUsuńpozdrawiam znad mocnej Perły :)
OdpowiedzUsuńnie wspominaj mi o Perle, proszę! zwłaszcza mocnej
OdpowiedzUsuńDlaczego po okocimie mocnym to jeden z lepszych mocnych koncerniaków
OdpowiedzUsuńDla równowagi pozdrawiam znad ciemnego noteckiego ;) Moja Mama pija czasem Redd'sa. Ja po jednym łyczku wymiękłem. A noteckie niezmiennie pyszne ;)
OdpowiedzUsuńale puszka niczego sobie :P
OdpowiedzUsuńSzkoda, że w tym piwie jest tyle świństwa - aspartam, cyklaminian sodu, sacharynian sodu.
OdpowiedzUsuńDlatego ja tego piwa nie pije. Puszki może mają ładne ale smaku brak.
OdpowiedzUsuńNAJGORSZE PIWO!
OdpowiedzUsuńrewelacyjne piwo! najlepszy redds.
OdpowiedzUsuńmi tam smakuje
OdpowiedzUsuńJa tam uwielbiam to"piwo" :P w ogóle to wszystkie redsy lubie :) Zwykłe piwo nie przechodzi mi przez gardło i już więc reds to dla mnie alternatywa dla nie lubiacych piwa ;)
OdpowiedzUsuńNie ma co pociskać, po prostu każdy ma inny gust. Nie przepadam za piwem, żadnego innego oprócz Desperadosa i Redds'a nie ruszam, bo po prostu tylko te mi smakują i nie śmierdzą rasowym piwskiem xP Za to Redd'sa Cranberry mogę pić i pić:) Tak jakby ktoś chciał się doczepić to nie jestem 'z gimnazjum', mam 23lata.
OdpowiedzUsuńTo moje ulubione i mam 25 lat:) Kwestia gustu. Dla mnie jest przepyszne a chłodne piwko- znakomite!
OdpowiedzUsuńtak jak autor łaskaw był napisać: TO NIE JEST PIWO !!! mam nadzieję ,że jesteś kobietą, bo czasem wojny jednak się zdarzają a wolałbym żeby wielbiciel redsa nie obsikał mnie gdy trzeba by było odstrzelić jakiemus skurczybykowi łeb...
OdpowiedzUsuń