29 wrz 2011
Żubr Ciemnozłoty (Dojlidy/ Kompania Piwowarska)
Kolejne piwo bardzo mocno reklamowane, kreowane wręcz na trunek ekskluzywny. Jaka jest rzeczywistość? Brutalna, jak zawsze.
Pierwsze wrażenie jest zaskakujące. Żubr, który wygląda w kuflu jak koźlak? Ma nawet niezłą pianę, która nie znika jak fatamorgana. Tuż po przelaniu do kufla czuć dość agresywny zapach owocowo-alkoholowy. Po chwili znika. Zamaczam usta i jestem nieco skołowany. Na pierwszym planie kwaśne smaczki, z tyłu jakby palony słód, jednak zaraz potem, niczym samochód bez hamulców na skrzyżowaniu wyskakuje alkohol i wali mnie w bok. A ja nie mam poduszek powietrznych w drzwiach.
Piwo jest meczące. Sprawia wrażenie jakby zwykłego mózgotrzepa zmieszano z piwem ciemnym w typie koźlaka. Nic to jednak nie ratuje jego dramatycznej niepijalności. Jest tak wstrętne w tym swoim udawaniu czegoś lepszego, że z ogromnym trudem udaje mi się dotrwać do połowy kufla. W tym momencie atak alkoholu jest tępy i bezwzględny. Nie mogę, odpuszczam, wylewam.
To piwo jest tak fatalne, że nawet niedawno opisywany Redd’s wydaje się przy nim boskim nektarem.
==Rardar==
Alkohol: 6,9%, ekstrakt: 15% wag.
Cena: nieznana (prezent)
Ocena: 1/10
+ szata graficzna
- koszmarny smak alkoholu
- wodniste
- ciężko określić, jaki styl miał na myśli producent – ciemne alkoholiczne?
Tagi:
ciemne,
Dojlidy,
Kompania Piwowarska,
mocne
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Piłem jakiś miesiąc temu, tyle że puszkowe. I powiem że o dziwo był całkiem smaczny w porównaniu z resztą masówek.
OdpowiedzUsuńZastanawiam się czy pisząc takie recenzje nie powinno się próbować piwo z różnych źródeł czy w różnych termonach. Czasem się zdarza że ulubione piwo czasem smakuje okropnie, sam nie wiem czy to zależy od aktualnej formy moich kubków smakowych czy też od trefnego browara.
nic dodać, nic ująć niestety
OdpowiedzUsuńPierwsza seria tego piwa - również konsumowanego z puszki - była ponadprzeciętna w stosunku do całej maści, koncernowej papki. Później zaczął dominować alkohol, który napiętnował w swojej recenzji @Radar. Nie rozumiem polityki KP, może wprowadzając tego Żubra chcieli dobić Dębowe ;) A tak poza tym-to swego czasu krążyły plotki o-a jakże by inaczej - miodowym i niepasteryzowanym.
OdpowiedzUsuńPróbowałem z butelki... Dla mnie tragedia, w ogóle do mnie nie trafił. Sięgnąłem raz, więcej tego nie zrobię - całe szczęście że to edycja limitowana i niebawem (mam nadzieję) zniknie.
OdpowiedzUsuńStwierdziłem, że skoro lubisz gorzką czekoladę, to coś z tą recenzją może być nie tak. Że może warto dać szansę.
OdpowiedzUsuńNIE WARTO
sokiem uratowałem piwo, ale samo w sobie - obrzydliwe. NIENIENIE. Dziękuję autorowi za ostrzeżenie.
Śmieszne sa te koncerny... Rozreklamują, zmienią kolor piwa, podniosą cenę i myślą, że każdy będzie mlaskał z zachwytu przy konsumpcji. Jak mam ochotę (a raczej mus) na mózgotrzepa to piję tatrę mocną duszkiem - jest tańsza.
OdpowiedzUsuńZgadzam się w 1000% Coś jest z nim nie tak!!!
OdpowiedzUsuńWypiłem, ale po co to nie wiem. A w zasadzie wiem- z ciekawości, czy faktycznie jest tak źle jak czytałem. No i teraz wiem. Jest źle. Tragiczny gniot ostro podlewany alkoholem. Trzymać się z daleka. (chyba ze ktoś jest ciekawski :))
OdpowiedzUsuńPaskudne. Blah. Nyndza. Zuberek zielony to klasyka ten jest pomylka...Debowe Mocne rulez :) Pisalem to ja LeepThone przy Lubuskim Jasnym :)
OdpowiedzUsuńA mi smakuje, ogólnie gustuje w mocnych piwach, a Żubr ciemnozłoty wypada naprawdę dobrze jeżeli chodzi o masową produkcję.
OdpowiedzUsuńŻubr = najgorsze piwo. Żubr Ciemnozłoty również mi nie smakuje. Wylałem do toalety prawie całą butelkę.
OdpowiedzUsuńJestem z Podlasia, Dojlidy to był kiedyś naprawdę niezły browar-a teraz po 3 "zwykłych" Żubrach mam kaca, złotego wypiłem raz-zapewne pierwszy i ostatni. Wali spirytusem bardziej niż Imperator. Ochyda.
OdpowiedzUsuńPamiętam z początku lat 90-tych browar w Białymstoku produkujący około 10 (a może więcej)gatunków dobrego piwa ( w tym piwa koszerne, na które wtedy była wtedy niesamowita moda - ktoś to w ogóle pamięta?). Dzisiaj koncernowe siki Weroniki i nic więcej. Szkoda. A póki co wszystkiego najlepszego na nowy rok. Wielu miłych chwil z kuflem/szklanką/pokalem
OdpowiedzUsuńDojlidy Jakt to było piwo...
OdpowiedzUsuńKrzysiek Białystok:Pamiętam Maieju G. te wszystkie piwka z naszego starego browaru Dojlidy,ktore sporzywałem na łączce na Dziesięcinach lub an 27-lipca obok małej budki z piwkiem a nie te szczyny co teraz z K.Piwowarskiej.Teraz nie tykam żubra itp.
OdpowiedzUsuń