13 lis 2011
Chmielowe (Browar Staropolski)
Ekstrawagancka butelka – plastikowa krachla – to rzecz, na którą w pierwszej kolejności zwraca się uwagę. Piwo w dość niskiej cenie, dostępne m.in. w Tesco i Żabkach – czy warto po nie sięgnąć?
Chmielowe nalewa się bez piany. Jedyny jej ślad to wąska obwódka i symboliczny wręcz kleks na powierzchni. Piwo jest mętne, żółte, wpadające w pomarańcz. W zapachu sam słód, bardzo dużo słodu, zero chmielu. (Nb. z niezrozumiałych dla mnie powodów na forum Browar.biz określa się ten zapach mianem „warzywa”. Mnie się nie kojarzy z warzywami, a ugotowałem już w swoim życiu wiele zup jarzynowych). W smaku... również słód, sam słód. Bardzo przypomina niektóre wyroby Sulimaru, np. Premium czy Golbeer. W sumie to ja lubię takie słodowe piwa, ale zdaję sobie sprawę, że nie do wszystkich coś takiego trafia.
Degustujmy dalej, szukajmy tego chmielu!
Jest! Pojawia się po chwili w postaci goryczki. Trudno nazwać ją aromatyczną, jest po prostu gorzka, tępa, niezbyt przyjemna. Z każdym łykiem coraz bardziej nachalna, jednak pod koniec kufla wycisza się i powoli zanika. Pojawiają się lekko kwaskowate i miodowe smaczki. Wysycenie spada do zera.
Czytając opinie na Brower.biz można odnieść wrażenie, że Chmielowe to ściek, ale tak nie jest. Piwo nadaje się do wypicia, a pierwsze łyki były nawet całkiem obiecujące (jeśli lubi się dominację słodu). Potem trochę gorzej, jednak nadal jest wypijalne. Reasumując: nie skreślam Browaru Staropolskiego, jak zrobili to niektórzy. Widziałem jeszcze na półce miodowe, może się skuszę.
==Radar==
Alkohol: 5%, ekstrakt: nie podano
Cena: 2,79 zł (Tesco)
Ocena: 5/10
PS. Miało być 5,5/10, ale za ten dziwny plastikowy smaczek w ustach na długo po wypiciu zabieram pół punktu.
+ duża słodowość w smaku i zapachu – ja to lubię
+ niska cena
+ oryginalne w polskich warunkach zamknięcie butelki
- zero piany
- nieprzyjemna tępa goryczka
- kiepski finisz: bez gazu, wodnisty
- plastikowe opakowanie
Tagi:
jasne,
Staropolski
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
W zapachu sam słód, bardzo dużo słodu, zero chmielu. (Nb. z niezrozumiałych dla mnie powodów na forum Browar.biz określa się ten zapach mianem „warzywa”. Mnie się nie kojarzy z warzywami, a ugotowałem już w swoim życiu wiele zup jarzynowych)
OdpowiedzUsuń na zawsze--> nie wiem jak dimetylosiarczek może nie pachnieć jak gotowane warzywa, ale ok
Degustujmy dalej, szukajmy tego chmielu!
Jest! Pojawia się po chwili w postaci goryczki. Trudno nazwać ją aromatyczną, jest po prostu gorzka, tępa, niezbyt przyjemna
--> to nie żaden chmiel, tylko związek chemiczny wytworzony po przez padanie światła na zieloną butelkę
Czytając opinie na Brower.biz można odnieść wrażenie, że Chmielowe to ściek, ale tak nie jest --> owszem jest
+ duża słodowość w smaku i zapachu – ja to lubię
--> plus za dużą słodowość w piwie, które ma być zgodnie z nazwą mocniej chmielone?! btw. słód powinien zostać przykryty przez chmielową goryczkę
--> Czytając Twoje oceny chcę Ci powiedzieć, że wypisujesz straszne głupoty. Musisz sporo się podszkolić i poczytać, bo wypisujesz na tym blogu straszne herezję.
Patrz "Leżajsk Pszeniczne (Grupa Żywiec)" zgadzam się z komentarzem kiepskie recenzje
OdpowiedzUsuń na zawszeHehe hejterzy.
OdpowiedzUsuń na zawszeMiodowe jest fatalne. Dramatycznie fatalne...
OdpowiedzUsuń na zawszecóż to za "związek chemiczny wytworzony poprzez padanie światła na zieloną butelkę" ?
OdpowiedzUsuń na zawszeAnonimowy pisze...
OdpowiedzUsuń na zawszecóż to za "związek chemiczny wytworzony poprzez padanie światła na zieloną butelkę"
--> Trochę nieprecyzyjne się wyraziłem. Są to alfakwasy wytrącone z chmielu (po przez działanie światła), które wytwarzają zapach "skunska". W smaku jest podobnie. Ludzie przyzwyczajeni do Heinekenów i Lechów uważają tę wadę za zaletę, w postaci dużej ilości chmielu.
Zielona butelka przepuszcza, więcej światła niż jej brązowy odpowiednik. W piwie z plastiku jest to dodatkowo spotęgowane przez fakturę tworzywa.
Anonimowy pisze...
Hehe hejterzy.
--> Pewnie sam wystawiłeś sobie ten komentarz, ale mniejsza z tym. Po pierwsze nie jestem hejterem, a kimś kto widoczniej posiada większą wiedzę od Ciebie. Czytając Twoje pseudo-fachowe
recenzje można zzielenieć. Po prostu wypisujesz głupoty, ludzie czytają, niektórzy z nich biorą sobie Twoją "wiedzę" do serca i w taki oto sposób zwiększa się liczba piwnych amatorów o zerowym pojęciu na temat tego trunku.
a więc wynocha na bardziej fachowe blogi. kolejne twoje "mądre" komentarze będę kasował bez uprzedzenia. żegnam.
OdpowiedzUsuń na zawszewycinanie niepochlebnych komentarzy? oj nieladnie, nieladnie, trace szacunek dla tego blogu
OdpowiedzUsuń na zawszewycinanie bezwartościowych komentarzy, niepochlebne zostawiłem, jak widać powyżej
OdpowiedzUsuń na zawszeDo tego ANONIMA - słów kilka:
OdpowiedzUsuń na zawsze1 - jak jesteś taki MĄDRY - to chociaż z nicku byś się przedstawił - minimum grzeczności tego wymaga, więc się nie dziw, że autor bloga tak wobec Ciebie się zachowuje.
To i ja wtrącę 3 grosze - mnie, jako czytelnika tego bloga, nie obchodzi że autor nie zasypuje wpisów różnymi wywodami z chemii (właśnie takie wtrącenia nazwałbym "pseudofachowością"). Ten blog jest dla ludzi i (przynajmniej tak odczuwam) tworzony przez pasjonata, który nie przypominam sobie, aby przedstawił się jako "fachowiec". Dlatego proponowałbym schować zazdrość głęboko - blog po prostu dobrze się czyta, ponieważ jest przyjaźnie napisany. A czy autor zawsze ma rację w swoich wpisach - wystarczy prześledzić te "fachowe" serwisy aby zobaczyć, jak niejednorodna jest ocena wielu produktów przez osoby tam piszące. Tyle.
OdpowiedzUsuń na zawszeA wracając do ważnych tematów - już od jakiegoś czasu intrygowała mnie ta plastikowa buteleczka na półce w Tesco. Chyba jednak już się nie skuszę. ;)
OdpowiedzUsuń na zawszeGrucha - lepiej bym tego nie ujął. Dziękuję :)
OdpowiedzUsuń na zawszeTen komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuń na zawszeTrollowanie nadaje się tylko do usunięcia, także nie dziwię się Radarowi, że podjął takie kroki. Jak widać nie znalazłeś poparcia wśród innych czytelników, to o co jeszcze się gorączkujesz? Jest wiele sposobów spędzania wolnego czasu, wyżalanie się na cudzych blogach wg. mnie należy do tych mniej interesujących. ;)
OdpowiedzUsuń na zawszeMam tylko nadzieję, że Radar już nie zagląda na tę dyskusję i robi swoje. Bo szkoda czasu i nerwów.
Acha, gwoli ścisłości - nie planowałem grać tutaj jakiegoś obrońcy bloga, ale uważam go za interesujący i doceniam pracę, jaką Radar w niego wkłada. Obserwuję także inne blogi i serwisy o tej tematyce, żeby nie było. Dlatego wyjątkowo zabieram głos (wyjątkowo, bo robię to bardzo rzadko na tym blogu), ponieważ uważam, że ktoś tu robi sztuczne zamieszanie. Niepotrzebne. Z mojej strony to koniec dyskusji, wszystkiego dobrego i więcej pokory życzę.
A mnie jeszcze ciekawi, czymże są te tajemnicze alfakwasy? tylko czysto chemicznie - co to są za związki?
OdpowiedzUsuń na zawszeI jeszcze ten dimetylosiarczek. To siarczek dimetylu, czy siarczek czegośtam jeszcze?
OdpowiedzUsuń na zawszeMlody, a ja wam powiem ze nie jestem zadnym smakoszem ani nic w tym stylu lubie sie napic piwa i jak mi smakuje to nie obchodzi mnie czy jest sztuczne czy sa jakies diametyle w nim itd. poprostu smakuje albo nie, pilem rozne piwa i np.miodowe jest dobre jako grzaniec na goraczke do lozka
OdpowiedzUsuń na zawszepiłem wczoraj
OdpowiedzUsuń na zawszenie jest złe, da się wypić, choć znajomym przyzwyczajonym do Syfskiego i Syfca nie smakowało. Ogólnie to nie żałuję zakupu a nawet trzech :)
Zielone butelki i wada zwana zapachem skunksa to fakt.
OdpowiedzUsuń na zawszeWinne jest nie odpowiednie magazynowanie.
Ale taki urok piw "premium" te same marki w KEGu nie mają tego efektu .