10 gru 2011
Miłosław Pilzner (Browar Fortuna)
Nowe piwo od Fortuny. Wraz ze zmianą właściciela browar postawił na rozwój starych (zmiana etykiet) i promowanie nowych marek. Widać próbę zagrania na sentymentach regionalnych (na kontrze opisana rola Miłosławia podczas Wiosny Ludów) i lokalnych (na etykiecie podkreślenie pochodzenia browaru). Choć elementy graficzne są trochę mało czytelne, to jednak butelka przyciąga wzrok, a o to pewnie chodziło. Czas na degustację.
Pilzner z Miłosławia wygląda dokładnie tak, jak powinno wyglądać jasne pełne podawane w małej piwiarni dla „lokalsów”. Pękaty kufelek ozdobiony pianą na... półtora palca (do dwóch trochę zabrakło), złocistego koloru piwo pachnące chmielem i zapowiedzią wytrawnej goryczki, idealnej pod mięsną zakąskę. Rzeczywiście, piana jest w porządku: nie za wysoka, w sam raz, dość długo się trzyma. Zapach obiecujący, chmielowy, nieco żywiczny, rześki. Pierwszy łyk – nuta słodowości, wyczuwalna goryczka, niezbyt duże wysycenie. Kolejne rozwiewają nadzieję na piwo wybitne, ale wciąż jest to porządny lager, który przede wszystkim czaruje zapachem i aromatem chmielu. Pięknie też oblepia bielą ściany kufelka.
W takiej cenie jest w stanie powalczyć z koncerniakami w segmencie jasnych 5-porocentowych lagerów. Hitu nie ma, ale wstydu również nie.
==Radar==
Alkohol: 5,4%, ekstrakt: 12,5% wag.
Cena: 3,45 zł
Ocena: 7/10
+ trwała piana
+ ładny zapach, wyczuwalny chmiel
- mało złożony smak
- nieco pusta goryczka
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Chyba nikt nie ma szans, aby powalczyć z koncerniakami. Jednak ostatnio w Żabkach pojawił się Ciechan Lagerowe (w cenie 3,00 zł), więc to on prawdopodobnie wygra z "wielkimi" przeciwnikami w tychże sklepach. Dodatkowo przebija on piwo z Miłosławia pod względem smakowym.
OdpowiedzUsuń na zawszePozdrawiam,
http://smakpiwa.wordpress.com/
A mnie bardzo posmakował 'Miłosław Pszeniczne', bardzo przyjemna ciemna pszenica... polecam, za 4,20zl.
OdpowiedzUsuń na zawszeDrogi Radarze,
OdpowiedzUsuń na zawszePomimo tego, iż jestem fanem Twojej niekompetencji i amartoszczyzny, ośmielam się prosić o wrócenie do kufla z czasów recenzji Grand Imperial Portera albo Żywego. Ten może i jest ładny, ale jego bogate zdobienie uniemożliwia głębsze doświadczenie liryki zawartości.
Z głębokimi ukłonami,
Twój anonimowy i niepokorny fan.
PS. Z chęcią dorzucę się do zakupu kufla/pokalam jeśli będzie odpowiednia potrzeba.
Witam
OdpowiedzUsuń na zawszenaczytałem się troszkę u Ciebie na blogu o piwkach i zachęcony zakupiłem Miłosław Pilznera i szczerze powiem że się zawiodłem na całej lini. Moja kobieta stwierdziła że smakuje to piwo jak woda wymieszana ze szmatą i nie dokończyła piwa. Ja się jakość zaprałem u wypiłem.
Może trafiłem na taką lipną partię. Ale smakowało mi taką owocową wodą i czuć było alkohol, może to jest ta gorczyka o której piszesz. Zapach nie był zaciekawy. Jeśli tak smakuje piwo 7/10. to ja daje 2/10
Może na taką słabą partię trafiłem.
I musiałem przeprosić Żuberka, którego się dowiedziałem że się go robi z proszku i waży 24h.
Pozdrawiam
Kupując Miłosława nie spodziewałem się wiele, szczerze mówiąc myślałem, że nie będzie mi smakował. Piwa z serii "Smok" nie szczególnie przypadły mi do gustu, ale tutaj moi mili ! Wspaniałe ; ) Za taką ceną, naprawdę dobre piwo.
OdpowiedzUsuń na zawszeWitam! Dziś spróbowałem Miłosława. Jestem pod wrażeniem. Spędziłem parę lat w Anglii i zasmakowałem ich piw Ale. Były i takie o smaku ścierki ale i takie dla smakoszy. Długo mógłbym o tym pisać. Uwielbiam temat. Dlaczego o tym piszę? Ponieważ Miłosław przypomina mi właśnie taki rodzaj piwa. Jest bardzo dobre. Poza tym etykieta oraz kapsel (coś na rodzaj banderoli) jest oryginalnym a jednak trafionym zabiegiem marketingowym. Według ocen tej strony daję mu 7. -wookash-
OdpowiedzUsuń na zawsze