13 sty 2012
Bock (Grupa Żywiec)
Żywiec wie jak zapakować nawet najgorsze nic i tak to sprzedać, żeby klienci czuli się, jakby spełniali patriotyczny obowiązek. Szkoda tylko, że dają się przy tym zrobić w trąbę.
Bock (po naszemu koźlak) z Żywca to taki śliczniejszy koleżka Żubra Ciemnozłotego. Udaje coś lepszego niż jest. Fakt, prezencję ma świetną. Na uznanie zasługuje nie tylko stylowa flaszka (do tego zwrotna, plus dla GŻ), ale i sam wygląd piwa w kuflu. Koźlakowa brudnomiedziana barwa i całkiem imponująca piana – aż się chce skosztować. Dość szybko zostaniemy za tę ochotę i wiarę w cuda skarceni. Nie wiem jak oni to robią, że piwo o woltażu sześć koma pięć smakuje jak chrzczone ukraińskim spirytusem. No jak?
Przygoda z Bockiem jest równie nieprzyjemna jak z Żubrem. Odstręczający smak alkoholu powoduje, że myślę tylko o tym, by jak najszybciej się zawartości kufla pozbyć. Najchętniej z pominięciem mojego układu pokarmowego. Nie ma mowy o owocowych aromatach, a goryczka jest strasznie toporna i męcząca.
Nie spodziewam się, że Żywiec zmieni recepturę i wywali to alkoholowe świństwo ze swojego Bocka. Raczej w reakcji na krytykę dodadzą na etykiecie jakieś fajne hasło, np. „Piwo dla prawdziwych mężczyzn, lubiących wyrazisty, mocny smak”. Moja definicja prawdziwego mężczyzny jest nieco inna: to taki facet, który potrafi powiedzieć „nie” nachalnej reklamie.
Ja mówię Bockowi z GŻ wyraźne i szczere: NIE.
==Radar==
Alkohol: 6,5%, ekstrakt: 16%
Cena: 4 zł
Ocena: 2/10
+ butelka (zwrotna), wygląd w kuflu
- paskudny przealkoholizowany smak
- kolejny raz marketingowa ściema jest dla koncernu ważniejsza od finalnego produktu
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Zgadzam się, wczoraj sam piłem. Kolejna marketingówka, której lepiej nie tykać. Zresztą nie jestem pewien czy to aby nie takie czasowe/ograniczone liczbą butelek piwo jest. Oby.
OdpowiedzUsuńniestety też się dałem nabrać na ten syf - 3,5zł w błoto wywalone bo nie dałem rady wypić całej butelki.
OdpowiedzUsuńteż się z tym zgadzam, a jak ktoś chce spróbować w ogóle bocka, to polecam niemieckiego Berlinera Kindla Bocka, zarówno zwykłego jak i ciemnego (po polsku: portera ;)
OdpowiedzUsuńPiwo słabe, ale zamiast mówić "nie" powinieneś zakupić kilka i spróbować je przeleżakować. Ja tak zrobiłem, bo póki co zawartość nie oferuje tego, co powinien zapewniać koźlak.
UsuńPozdrawiam,
http://smakpiwa.wordpress.com/
Ja rowniez pilem, ale mam zupelnie inne wrazenia. Do konca (a pilem bardzo dlugo) nie bylo czuc w ogole alkoholu. Warka premierowa, do 26 maja.
OdpowiedzUsuńCo do tego że piwo niezbyt dobre to się zgodzę, ale większość piw jakie recenzujesz że "zbyt czuć alkohol". Piwo to napój alkoholowy i to logiczne że często wyczuwa się tam alkohol. Gdyby go nie było, to byłby to Redd's czy jakieś Karmi. To jest piwo i musi mieć % :) Oczywiście masz racje, że nie może czuć wódką, a w przypadku niektórych piw tak jest. Jednak taki słaby/średniawy posmak alkoholu wręcz dodaje przyjemności z picia, wyostrza smak i można bardziej wczuć się w chmielową czy słodową nutę.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
"Jednak taki słaby/średniawy posmak alkoholu wręcz dodaje przyjemności z picia, wyostrza smak i można bardziej wczuć się w chmielową czy słodową nutę."
Usuńz tym zdaniem się zgadzam, z tymże... gdzie tu chmiel albo solidna słodowa baza? piwo do spróbowania i zapomnienia, póki co...
zdecydowanie lepszy od Ciemnozlotego Żubra, lecz szału nie ma, a w podobnej cenie można lepsze piwo nabyć:)
OdpowiedzUsuńfachowy blog, dzięki któremu nieco ciekawych piwek odkryłem, dziękuję:)
A.
Piłem Żubra ciemnozłotego i powiem, że rzeczywiście nie nadaje się do picia. Żywiecki Bock jest jednak o niebo lepszy. Nie jest to oczywiście żadne cudo, ale być może właśnie z powodu niewyczucia nadmiaru alkoholu, piło się całkiem miło.
OdpowiedzUsuńJa bym się tutaj nie zgodził z tak surową oceną żywieckiego koźlaka. Owszem może i nie jest to mistrzostwo stylu, ale też nie mogę się zgodzić, że za bardzo czuć alkohol, tak jak to ma miejsce w licznych strong lagerach rodem z koncernów. Mi to piwo posmakowało i uważam, że jest dość dobrym produktem, mogącym bez problemu konkurować z wyrobami małych browarów. Owszem nadal preferuję koźlaka z browaru Amber, ale Bock z Żywca jest na pewno lepszy niż ten z Corneliusa czy Gniewosz Koźlak.
OdpowiedzUsuńMasakra to piwo po prostu jeden z większych chlapów jakie piłem..... Czas nastawić coś w domu!
OdpowiedzUsuńkiepskie piwo za te pieniądze mozna kupić piwa warmińskie np: warmiak, miodowe, śliwka w piwie itp
OdpowiedzUsuńfaktycznie wali alkoholem ale poza tym niczego innego strasznego nie wyczulem, w mojej ocenie 2/10 to zbyt surowy werdykt, piwa tego ponownie pic nie zamierzam, jesli mialbym oceniac to waham sie pomiedzy 3,5 a 4 na 10, przypominając sobie fortunę pilznera musiałbym przyznać, że to piwo jest pyszne!
OdpowiedzUsuńDno. Szkoda że nie przeczytałem tego wpisu zanim kupiłem...
OdpowiedzUsuń